Nie zaskoczę Cię informacją o tym, że stojące obecnie w sklepach buty Air Jordan Retro, jeszcze 3 lata temu wyprzedawały się niczym karpie na święta. Poważnie, jeśli jesteś w grze bardzo krótko, uwierz na słowo, że całkiem niedawno pod sklepami od szóstej rano czekano w kolejce, aby tylko mieć szansę dobić się do parki Jordanów. Do galerii handlowych wchodzono przez parking, przekupywano ochroniarzy. Teraz, buty często trafiają na przeceny.

Ale to się zmieni, bo Nike zapowiedziało delikatnie zmianę polityki – zostanie zmniejszona liczba SKU, które pojawiają się w sprzedaży, a także liczba par, które trafiają do sklepów. Ciężko wyobrazić sobie, że Nike podczas spotkania inwestorów przekazało potajemną informację, iż będzie mniej par Nike Air Monarch IV. Chodzi między innymi o zmniejszenie liczby modeli Air Jordan Retro. Po co? Aby powróciły czasy, gdy naokoło największe zainteresowanie wywoływały te właśnie buty.

Potwierdził to zresztą Larry Miller, prezydent Jordan Brand podczas spotkania z Portland Business Journal. Zacytuję oryginał.

One of the issues we’re dealing with right now is we’ve put a few too many shoes to market. We’re actually in the process of making sure that we get back to that market where it’s a pull market, where people are looking for product and there’s scarcity, because that’s how we built our brand.

Balans mocy musi zostać zachowany i nie ma się co oszukiwać, że ta sytuacja spowoduje, iż wiele osób, która jest zainteresowana Jordanami, zostanie z ręką w nocniku, co spowoduje, że zaczną się poszukiwania na rynku wtórnym, ceny wzrosną i balans mocy zostanie odbudowany. Pomyśl sobie, że tegoroczne Air Jordan IV Pure White nie stoją w sklepie i zamiast tego, ludzie kurwią na prawo i lewo, że nie udało im się kupić. Zamiast po przecenie za 600, cena skacze do 1300-1500. A przyszłoroczne Air Jordan III Black Cement? Będziemy rozmawiać o już na pewno przyciętej solidnie liczbie par. Jestem tego pewien. Jordan Brand, szczególnie wydania retro, mają być czymś specjalnym, tak jak zawsze buty te były magicznym produktem.

Ciekawostka, nie wiem czy pamiętasz, ale jedenastki Space Jam z 2016 roku, były największym dropem w historii marki i najbardziej udanym. Proste – sprzedały się wszystkie.

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj – http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *