Czasem oddaję miejsce na blogu, aby przedstawić fajne projekty.

Markę Badura pewnie część z Was kojarzy. To polski producent obuwia, ale znamy ich przede wszystkim z butów casualowych, codziennych, czy jakkolwiek inaczej nazwać te, na które zazwyczaj my, sneakerheadzi, nie zwracamy uwagi. Jak się jednak okazuje, nasza buciarska kultura sięga dalej, niż sądzimy, bo właściciel wspomnianej marki do biura śmigał w Ultra Boostach X. Do momentu, aż nie przekazał ich w ręce Obuwnika.

Zapytałem Gabriela jak to w ogóle się stało, że dostali takie zlecenie: „Parę tygodni wcześniej zrobiliśmy personalizację z wężem i paskami Gucci na białych Yeezy. Wtedy nie zwróciłem na to uwagi i nie skojarzyłem nazwiska, ale zrobiliśmy projekt dla syna właściciela Badury. Nasza praca spodobała się na tyle, że zgłosił się do nas Pan Tomasz. Mieliśmy nie lada projekt do zrobienia. Dostaliśmy wolną rękę w kwestii wyglądu, co było z jednej strony świetne, ale z drugiej było to ogromne wyzwanie.”

To, co mi najbardziej przypadło do gustu w tym projekcie to połączenie dwóch światów – z jednej strony jest lifestyle, but sportowy i boost, a z drugiej poprzez detale takie jak grawerowane metki na języku, drewniane pudło z wypalonym logo czy wymienione panele na piętach jest casual. Zresztą, to właśnie detale robią ten but. Cholewka jest dosyć neutralna, dobrze znamy ten pastelowy, cielisty kolor. Czarne dodatki to także nic nowego, ale w połączeniu z metalowymi oczkami na sznurowadła i rzemykami przyciągają wzrok. „Projekt ewoluował i zmieniał się jakieś 500 razy w trakcie pracy. Z jednej strony chcieliśmy wykonać coś naprawdę świetnego, ale z drugiej nie mogliśmy też zrobić z butów choinki. Finalnie postawiliśmy na prostotę, dużo szczegółów i dodatków. Jestem zadowolona z efektu i szczerze mówiąc, sama chciałabym dostać takie buty :)”, dodaje Ola. Sam nie pogardziłbym tak opakowanymi butami, ale dodałbym tam jeszcze butelkę dobrego whisky 😉

Po wykonaniu całości Obuwniki pojechały do fabryki Badury, żeby wręczyć buty właścicielowi. Spotkanie musiało pójść dobrze, bo Ola z Gabrielem dzwonili później do mnie uradowani.

Co sądzicie o takich projektach? Moim zdaniem to bardzo dobrze, że takie prace się pojawiają, bo pokazują, że nasza zajawka nie jest hermetyczna. Nie ogranicza się do kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy osób w kraju. Customowe buty stają się coraz częstszym widokiem na ulicach, ale z drugiej strony każde są inne. To właśnie jest fajne!

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj – http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

1 komentarzDodaj komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *