adidas crazylight boost

„Te buty pozwolą Ci przekroczyć limit prędkości na hali” – chwali się adidas nowymi Crazylightami. Co w nich szczególnego? To pierwszy but do kosza z systemem Boost, który trafił do sprzedaży. Czy warto sobie nimi zawracać głowę sprawdzaliśmy z rozgrywającym Stelmetu Zielona Góra Łukaszem Koszarkiem.

adidas crazylight boost

adidas crazylight boost

Chwila o technice. Głos oddajemy adidasowi: Mają lekką konstrukcję i śmiały desing. Zaprojektowane dla najszybszych koszykarzy, zostały wyposażone w piankę Boost w pięcie, aby zapewnić ci zwrot energii i amortyzację.”

Rzeczywiście pięta jest super amortyzowana. To zasługa Boosta, którego dobrze znam z biegówek i w tej chwili nie wyobrażam sobie biegania w innych butach. Minus Crazylightów to fakt, że Boost jest tylko w pięcie. Im bliżej palców, tym amortyzacji jest mniej, dodatkowo czuć dość duży drop między palcami a piętami – jest wrażenie delikatnego stania na palcach. Mi to niezbyt odpowiada. Wolałbym mieć Boost na całej długości podeszwy, dlatego tak czekam na adidas D Rose 5 Boost.

adidas crazylight boost

Druga wada to podeszwa, która ma problem z przyczepnością, gdy parkiet jest choć trochę brudny. Crazylighty nieco się ślizgają. To wina wzoru podeszwy, w który bardzo łatwo wchodzą drobinki kurzu, piach czy drobne kamyczki. Szkolne hale przeważnie nie są zbyt dobrze wyczyszczone i to w tych butach odczujecie. Natomiast, gdy przyjdzie wam grać na solidnie przygotowanym parkiecie, to adidas Crazylight Boost kleją się do podłoża.

adidas crazylight boost

Największy atut tego buta to jego cholewka. Noga świetnie leży w bucie, który fajnie dostosowuje się do kształtu stopy, a kostka jest doskonale zabezpieczona. Język to mistrzostwo świata – o obtarcia martwić się nie musicie, jest miękki przyjemny.

To buty zaprojektowane dla rozgrywających i rzucających obrońców i kogoś takiego właśnie przepytaliśmy. Łukasz Koszarek ze Stelmetu Zielona Góra grał w adidas Crazylight Boost w pierwszych meczach sezonu i podzielił się swoimi uwagami: adidas robi z roku na rok coraz lepsze buty, postęp widać z modelu na model. Do Crazylightów trzeba się przyzwyczaić, ale rzeczywiście sprawiają, że czujesz się o wiele szybszy i zwrotny, zawsze gotowy do startu jak sprinter. Problemem jest przyczepność. Na euroligowym parkiecie w Oostendzie czułem się świetnie, ale w polskich obiektach, gdzie parkiet nie jest aż tak dobrze przygotowany z tym było gorzej – powiedział.

adidas crazylight boost

adidas crazylight boost

Podsumowując: adidas Crazylight Boost to solidny but, ale bez fajerwerków. Szkoda, że Boost jest tylko w pięcie. Szkoda, że zmieniono wzór podeszwy w porównaniu z poprzednim modelem. Tam do trakcji przyczepić się nie można było.

Buty możecie kupić na adidas.pl i w najlepszych sklepach koszykarskich w kraju.

adidas crazylight boost

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Kolekcjoner Butow

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *