fot. AKPA

Są takie cytaty, które zapadają w pamięć. Mi zapadł ten. Spisany przez poetę wybitnego, ale nieznanego. Widziałem go kiedyś w mądrej książce.

Wymowna cisza dnia następnego wyraźnie pokazuje zwycięzców i przegranych bitwy – martwi nie mówią, ci palący papierosa i oparci o drzewo z uśmiechem na zmęczonych twarzach, mówić już nic nie muszą.

SneakersLife, nowa impreza na streetwearowej i kicksowej mapie polski spełniła oczekiwania. Niech ten screen z konta na Instagramie Kukiego powie Ci o co chodzi.

Powinno. Dlaczego? Bo to była impreza dla Ciebie, dla środowiska, dla ludzi najczęściej dzielących dokładnie tę samą pasję.

A my?

Widzieliśmy się, było świetnie, przybijaliśmy pjony, jedliśmy razem, piliśmy cydr, ciągle rozmawialiśmy, graliśmy na Playstation w Injustice 2 (przegrywam sromotnie z każdym), oglądaliśmy fajne buty i ciuszki. Przyjechali wystawcy prywatni ze swoimi zbiorami, był Baks, Sneakerboyz, Snide, Harpagan, Maestro, było Zoology CLTH, były Zooksy z super dropami (Goryl i żółte skarpetki pod event), był Kuki z wystawą swoich prac, Szpaner z fajnymi ciuszkami i Distance z butami i Cleant z mini polem do gry w golfa, był Heat Radar i drukarka 3D. Ktoś nawet wygrał zniżkę 50%. Były blogerki i dziewczyny ze świata fashion, ale nie umiem Ci powiedzieć kto to. Niestety. Można było opić się Red Bulla ile wlazło, zobaczyć ściankę z Nike Flyknit Racer, które są butem istotnym i ważnym na scenie, a za chwilę nie będzie już można ich kupić. A, no i był Crep Protect, jakby ktoś pytał, był też Doughnut ze swoimi genialnymi plecakami.

fot. AKPA

SneakersWash, Embro i Obuwnik robili buty, jedne powstały też dla mnie – ich historia niedługo – inne dla Harpagana. Były plakaty od Snikle i wiele innych atrakcji.

🇵🇱🇵🇱🇵🇱Good Morning Kingdom!! And the winner is… (Lets get back to that!) Wow @sneakerslifewarsaw Poland 🇵🇱 was amazing!! Massive thank you to @kamilcio79 and team 🙏🏿🙌🏿 for flying myself @gerard_og_vi & @kingofvi out and taking care of us 🙏🏿 Life is all about experiences, this was actually my second time in Poland but this time I got to see a whole other side and experience a different culture that I never knew existed, but at the end of the day this love we have for Footwear brings people together in ways words can't even describe. I recommend No, I challenge all the members of the Kingdom to go out and explore different parts of the world and experience other Sneaker scenes and cultures around the world. I am very blessed and grateful that this love affair of mine has taken me all over the world and has allowed me to meet so many wonderful people, when I sit down and think I'm like Wow life is good, but I've got so many places to go and see, and people to meet, with all the ups and downs that's what it's all about moving forward and just living life. Being from London we get stuck in this "London is the Best" mindframe and we start to judge things on numbers or how "Big" was it but more importantly it's the VIBE (@djkhaled voice) of how you feel and what you get back from experiences you experience. Kingdom just live life, challenge yourself make new friends and catch a vibe. Have an amazing week 🙌🏿PS: Oh thanks for all your comments of the price of the #Allstar Columbia's the winner is none of you 😅 lol nah @gerard_og_vi will never sell these but if they ever went to Auction it would be sports car money so technically all the people who said the higher figures were right but you can't put a price on the love of something cause as I now have been schooled and know after an intense education weekend from @gerard_og_vi when it gets real in the Jordan Collector world it get really real.. 😱… and with all that said I've got a Plane to catch 🛫 Poland Thank You the King will be back soon 🤞🏿#sneakerslifewarsaw #blackpolish #vibes #internationalking #👑 #KingOfTrainers

A post shared by King Of Trainers (@kingoftrainers) on

Ale to nie wszystko, bo była mega fajna, kameralna atmosfera, było świetnie, bo dynamika eventu stała na dobrym poziomie. Ludzie przychodzili, oglądali stoiska, ale zostawali. Nie wracali do domu. Czekali to na występ Małpy czy Tedego, to na losowanie Yeezy, to oglądali kolegów grających w Injustice 2 i sami za chwilę łapali za pada, podziwiali też gościa kręcącego piłkami do kosza, świetnego freestylera, albo słuchali co do powiedzenia ma Gerard Starkey.

fot. AKPA

Tak, ten Gerard, który też podobno nie jest przez nikogo znany (przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać od tej delikatnej złośliwości). Gerard … genialny gość, przyjemny, otwarty, skarbnica wiedzy na temat branży kicksowej, encyklopedia Jordanów. W pewnym momencie ze zdjęć, które zrobiłem w Dubaju rozpoznawał czy but jest PE dla Jordana, czy edycją retro. Jak? Nie pytaj, w pewnym momencie mówił coś tylko o szwach.

A jego kolekcja? Przed naszymi oczyma, na wyciągnięcie ręki stało kilka butów, które kosztowały krocie. Ale co ważniejsze, buty te to cholerny kawałek historii, cholerny punkt w czasie, który wskazuje co wtedy właśnie się wydarzyło, co robił Michael Jordan w danym dniu, ile punktów rzucił i ile miał zbiórek, ile asyst, kogo pokonał. Dla nas, wychowanych na koszykówce, to dzieła sztuki, coś nieosiągalnego, co wielu będzie miało okazję zobaczyć raz w życiu i to przy dobrych wiatrach. Ja podobne wystawy widziałem już w sumie trzy razy. Ale …

Ale, ten w Polsce był wyjątkowy.

Dlaczego? Bo nikt się tego nie spodziewał, nikt nie liczył na to, że takie rarytasy pojawią się w naszym kraju kiedykolwiek. Cieszy mnie to, że taka kolekcja, 9 butów zrobionych specjalnie dla Jordana, butów, w których grał i z jego autografem pojawiła się w Polsce. Zainteresowało to kilka fajnych redakcji, ale też pokazało wyraźnie, że miłość do koszykówki w tym kraju nie umarła, że w Polsce dalej jest wielu sneakerheadów jarających się tymi butami. To zebranie takich ludzi, tych ludzi, w jednym miejscu, było niezwykłym przeżyciem. Nie tylko dla mnie, większość z Was znam, czy to z internetu, czy na żywo, ale wiem, że to było coś fajnego też dla Ciebie i Ciebie JordanHeadzie/BasketHeadzie. Mówiliście mi o tym, mówiliście, że dla Was to spotkanie było ważne, przyjemne, że warto i fajnie było poznać ludzi twarzą w twarz. Też tak uważam i dziękuję, że byliście, że przyłożyliście się do tego evenu, że był on dla Was, dla Ciebie, ważny.

Nie wiem o kim zapomniałem, działo się bardzo dużo, więc za sklerozę serdecznie przepraszam. Miło było Was spotkać, dzięki Julia, dzięki Kamil, że chcieliście ten event zrobić, wiele, wiele osób powinno być Wam wdzięcznych.

Co dalej? Niech poeta, albo życie napisze dalszą część tej historii, a tymczasem Ty jeśli byłeś na SneakersLife to daj dużo gwiazdek.

P.S. Giveaway od QueQuality w trakcie, będziemy informowali fotograficznie kto wygrał! Stay Tuned!

Flickr Album Gallery Powered By: Weblizar

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

2 komentarzeDodaj komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *