Mówiłem Ci kiedyś, że tylko u mnie znajdziesz rzeczy o butach, które z tymi butami pozornie nie są związane. Nikt inny na rynku nie potrafi zrobić tego w taki sposób jak ja, bo nikt inny nie wychodzi dalej niż poza streetwear.

Ehe, serio mówię. Żałuję tylko, że nie mam więcej czasu do tego, aby takich tekstów, takich ciekawostek dostarczać Ci więcej. Ale cały czas staram się znaleźć kilka chwil, aby zaspokoić Twoją ciekawość i wiedzę. Wiedz to mordeczko.

Do rzeczy – i tytułu notki. Jest taki bohater komiksowy, którego kojarzy zapewne każdy – przynajmniej z nazwy. Chodzi o Punishera, mściciela, sędzię sprawiedliwości, kata, którego kompas moralny jest dla jednych zwichnięciem chorego mordercy nie mogącego przestać i szukającego zemsty na każdym kroku. Dla innych zrozumiałym jest jego postępowanie, bo wymiar sprawiedliwości ma dziury, jest ciałem korupcjogennym i nie potrafi sprawnie i sensownie osądzić przestępców różnego kalibru. Ja jestem w tym drugim woreczku, który rozumie postępowanie gościa z wielką czaszką na piersiach.

Czekałem na ten dzień, dzień w którym premierę ma serial Punisher na Netlifixe, aby mieć fajny powód do opowiedzenia krótkiej historii spotkania dwóch gwiazd popkultury – wspomnianego, nieprawdziwego Punishera i realnego, ale przeniesionego w świat komiksowy Eminema.

Dawno temu, bo w 2009 roku, w świecie geeków, pojawił się komiks stworzony przez Franka D’Armata, Nathana Cosby, Joe Quesada i Cory’a Petita.

Generalnie cała historia dzieje się w świecie rzeczywistym, świecie, w którym Eminem gra koncerty, ma swoją ekipę, jest gwiazdą, wiadomo, standard. Jest to też rok, w którym pojawił się album Relapse, więc możliwe, że komiks był wzmocnieniem promocyjnym tego właśnie krążka. Do tego realnego świata, na komiksowych stronach, wsadzono Punishera, bohatera i antybohatera zarazem. Gościa, który ma obronić Eminema, przed zamachem na jego życie. Eminem w tym czasie myśli, że Punisher chce zamordować jego. Historia jest bardzo przeciętna, ale krótka. Na jednej ze stron, Eminem jest narysowany tak, że bardzo dobrze widać jego buty – na cholewce jest logotyp łudząco przypominający Nike, a bryła obuwia to bez wątpienia Nike Shox R4 wydane w 2002 roku. Ewentualnie mogą to być BB4.

Sam Eminem ma duży związek z Nike, wiemy o dwóch kolaboracjach z  Jordan Brand, z których powstały Air Jordan IV Eminem i Air Jordan IV x Eminem x Carhartt. Oczywiście buty, były mocno limitowane. Ale gdy raper był na topie topów, równie chętnie zakładał na nogi inne modele Nike – Air Max 1, 90 czy Plus, czy właśnie Shox, zarówno w wersji biegowej, R4, jak i koszykarskiej BB4. Ten drugi model, to ten słynny, który razem z Vincem Carterem przeleciał nad Frederickiem Wheisem podczas Igrzysk Olimpijskich.

Wracając do komiksu – mega, że ten świat tak fajnie się przeciął, że rysownicy zdecydowali się zamieścić tak mocne odniesienie do buta, w którym faktycznie Eminem chodził, dorysowując system Shox i bardzo wymowny logotyp.

Podobało się? Kliknij udostępnij, lubię to, powiedz znajomym o tym wpisie.

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj – http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *