Serio, czasami zastanawiam się czy nie mam niebezpiecznego hobby i czy nie zrezygnować z wizy, która umożliwia mi wyjazd do USA.

Ja tu sobie na totalnej fajce przymierzam buty w sklepie, buty które mają premierę 20 grudnia. A tymczasem w USA zaczyna się armagedon.

Sneakerheadzi w Houston, tak jak wszyscy inni, kochają Air Jordan. Pod sklepem Willowbrook ustawiła się kolejka w celu zapisów na Air Jordan XI Legend Blue i Ultimate Gift of Flight. Centrum handlowe ustawiło barykadę, tzn próbowało, żeby utrzymać jakikolwiek początek. Nie pomogło, ludzie dalej kłębili się pod sklepem, pchali i rozpoczął się chaos.

Do tego chaosu wezwano ponad 50 funkcjonariuszy policji. W – przyjmijmy – kolejce stało ponad 600 osób.

Zaczęło się rzucanie kamieniami w sklepowe szyby, bo niektórzy chcieli wejść wcześniej, rozwalono też drzwi od sklepu. Były trzy próby ataku, wszystkie nieskuteczne, więc amerykanie na pewno nie kultywują tradycji – do trzech razy sztuka. Zadajecie sobie pewnie pytanie – ilu nagrzanych na buty gości zatrzymała policja.

Żadnego. Serio.

A sprzedawcy i tak rozdali ‚bilety’, dzięki którym będzie można kupić wspomniane jedenastki.

Jak nie alfons, to ciężarówka za 1,5 miliona, albo, albo zabójstwo, strzelanina, albo nóż w plecy, albo SWAT, albo kulka za wcinanie się w kolejkę. Do wyboru do koloru. Tylko w USA.

Texas-riot-over-legend-blue-air-jordan-11-1

Texas-riot-over-legend-blue-air-jordan-11