W tym roku New Balance postanowił dobrać się do swoich świetnych archiwów i przywrócić dwie bardzo porządane kolorystyki z ubiegłych lat.

Na warsztat wezmę tylko jedną z nich, bo drugiej wciąż wypatruje na horyzoncie i czekam aż pojawi się u mnie w pracy, czyli stołecznym Run Colors. Kreatywni bostońskiej marki postanowili cofnąć się aż o 12 lat , żeby odkopać te będące na wish-liście, każdego miłośnika New Balance. Mowa tu o poszukiwanych przez wiele osób M1500BWR z 2004 roku.

Gdy tylko ogłosili, że modele BWR oraz NBO doczekają się odświeżonej wersji, nie moglem doczekać się ich premiery. Ten fakt potęgowała informacja, że kształt oraz użyte w nich materiały miały być na bardzo wysokim poziomie. Po ostatnich latach średnich wydań oraz faktem, gdzie shape pozostawiał sporo do życzenia, każdy z nas liczył, że  właśnie kolejne wydanie będzie tym przełomowym o idealnym czubku. Dodam tylko, że jestem sceptycznie nastawiony do wszystkich powrotów, które często rozczarowują swoja jakością oraz kształtem.

Porównując te dwa wydania na pierwszy rzut oka można zauważyć różnicę w boxie. Nowe pudełko zostało wykonane tak jak poprzednik z tektury ale wyglada na solidniejsze. Wieczko starszej wersji, które posiada duży branding zostało zastąpione małą logówką z informacja od kiedy ruszyła angielska linia produkcyjna. Przejdźmy do sedna. Starsza wersja posiada bordowe sznurówki oraz wstawki. Nowa jest jaśniejszego koloru przez co bardziej rzuca się w oczy. Jeżeli chodzi o toebox to mamy tutaj do czynienia z identyczną siateczką oraz mam wrażenie, że użyty nubuk jest takiej samej (bardzo dobrej) jakości. Może w starszej wersji jest grubszy, ale obstawiam, że to ząb czasu stworzył grubszą powłokę.  Wyściółka w wersji z 2016 roku ma więcej linningu, materiał jest delikatniejszy i przyjemniejszy w dotyku.

Kończąc to porównanie przechodzę do chyba najważniejszego puntu dla większości z nas, czyli kształtu. Ogólnie jest lepiej, ale wciąż to nie jest to czego oczekujemy. Toebox ma lekko kwadratowy kształt a czubek jest delikatnie zadarty do góry. Myślę jednak, że po kilku wyjściach kształt się nieznacznie poprawi, a z biegiem lat będzie jeszcze bardziej przyjemny dla oka.

Reasumując New Balance 1500WR uważam za całkiem udane wydanie i z pewnością pozycje 1500WR czy 1500NO są modelami, które warto włączyć do swojej kolekcji jeżeli w naszych zasobach nie posiadamy żadnej wersji OG.

Teraz tylko czekać na informacje jaki kolejny model zostanie przywrócony z archiwów New Balance.

hmm GB?  😉

Flickr Album Gallery Powered By: Weblizar
                  

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

instabaks

instabaks

Miłośnik runnersów, członek teamu RunColors tworzący kulturę sneakersową w Polsce od ... zawsze. Wielbiciel azjatyckich klimatów i #TylkoStylDresowy ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *