Kolekcjoner Butów

Fake Alert: Dopekicks, na pewno nie dope

W sumie to nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak dużo inwektyw powinno pojawić się w tym miejscu i jak dużo ludzi (choć odpowiedź jest na stronie podmiotu tego tekstu) dało się nabrać na ten piękny, klasyczny numer.

Dopekicks.pl wychodzi z założenia – po co przepłacać skoro można mieć to samo, za dużo, dużo niższą kasę. Na stronie widzimy nie tylko całą gamę kolorystyczną bardzo często podrabianego buta, jakim jest Air Jordan IV, ale także nowinki techniczne od adidasa i praktycznie wszystko, co zostało wydane spod znaku NMD. Serio, pierwsza kolorystyka za 2,5 stówki, czwóreczki za 3 stówki, Air Max 90 za 200 złotych.

Nic tylko brać.

Screenshot 2016-05-04 12.12.07 Screenshot 2016-05-04 12.11.58 Screenshot 2016-05-04 12.32.32

A może jednak nie? Bo my tego sprzedającego nie polecamy. Zamówienie idzie do nas 2 tygodnie, dlaczego? Bo leci bezpośrednio z Hong-Kongu, a o takim ‚bezpośrednim’ dostarczaniu paczek już informowaliśmy o tutaj.

 

Screenshot 2016-05-04 12.08.14

Screenshot 2016-05-04 12.08.35

Ah, no i oczywiście nie możecie poczekać na dostawę i opłacić towar przy odbiorze. Oj nie, nie. Tylko przedpłata.

Screenshot 2016-05-04 12.07.55

Całe szczęście można zwrócić do dwóch tygodni od otrzymania przesyłki. Tylko po co zwracać, jak lepiej w ogóle nie zamawiać?

Screenshot 2016-05-04 12.08.27

Dopekicks – nie jesteście kimś, u kogo będziemy robić zakupy.

 

Screenshot 2016-05-04 12.05.53

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

6 komentarzyDodaj komentarz

  • Zamówiłem od nich nike huarache, dostałem paragon i oryginalne pudełko. Byłem w footlocker sprzedawcy potwierdzili oryginalność, w dodatku na parach w footlokerze było dużo więcej kleju niż na tych z dopekicks wiec pieniadze w kieszeni zostaly a buty po 3 miesiacach dalej wygladaja solidnie. Dodam tylko, że w runcolors.pl rozerwała mi się siateczka po dwóch tygodniach a gwarancja przez ich pseudoznawców odrzucona – totalna kpina !

  • Skoro strona sprzedaje podróby to dlaczego jeszcze w ogóle istnieje?! Przecież ktoś kto został oszukany już dawno poszedłby na policję a wtedy strona przestałaby istnieć, dlaczego więc tak się nie stało? Może dlatego że na stronie sprzedawane są oryginalne buty?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *