Dlaczego warto kupić Nike Air Force 1 COTM

Nigdy nie jarałem się butem, który wygląda jak kwadrat z delikatnymi zaokrągleniami. Może i grzeszę, ale wolę niską wersję na podeszwie Lunar, niż tę klasyczną i nie ze względu na wygodę, ale ten but wygląda po prostu lepiej.

Nie zmienia to jednak faktu, że szanuję Nike Air Force 1 jak mało, którego buta w historii, bo to jaki miał wpływ na kulturę jest olbrzymi. To przecież najlepszy but koszykarski  lat 80-tych i lifestyle’owy 2000+. Tak, w tym miejscu powinni odezwać się Ci, którym do głowy przyszły Air Jordan III czy IV. Są to jednak przemyślenia na inny tekst.

Nike Air Force po raz pierwszy pojawiłī się na rynku w 1982 roku. Tego koszykarskiego klasyka zaprojektował Bruce Kilgore. Kim jest ten człowiek? Oprócz Nike Air Force 1, Kilgore zaprojektował m.in. Air Jordan II i Sock Racer, które dość szeroko zaczęły pojawiać się na rynku w tym roku. Projektant był też odpowiedzialny za Nike Air Ship, but który Michael Jordan zakładał tuż przed tym jak na rynku pojawiła się linia Air Jordan. Maczał też palce w nieco mniej popularne Air Pressure.

Ten krótki rys historyczny napisany jest po to, aby wrócić nieco do czasów, kiedy powstawały najbardziej ikoniczne buty naszych czasów, buty, które zmieniały historię, buty, które zagnieździły się głęboko w kulturze hip-hop, w modzie ulicznej i wydaje się, że nigdy z niej nie znikną.

Na rynku od kilku tygodni pojawiają się Nike Air Force 1 z kolekcji Collor of the month. Widzieliśmy już jedną z najlepszych kolorystyk jakie świat widział – klasyczny biały i klasyczny royal blue (specjalnie używam słowa klasyczne przy obu barwach).

Cena od 500 do 549 złotych. Za klasyk dość przyzwoicie, do tego pamiętajcie, to jest but z cyklu no-hype, a znaczy na nodze i w kolekcji tak wiele, jak mało co. Bo klasyczny Nike Air Force 1 z paskiem, które rozsławił ponownie na boiskach koszykarskich Rasheed Wallace, to but wart uwagi i zdecydowanie najlepszy Air Force 1 ever.

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

1 komentarzDodaj komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *