Super niespodzianka na święta!

(Wcale nie, bo wspominałem o konkursie już kilka razy).

Trzy osoby otrzymają całkowicie za darmo egzemplarz książki Kobe Bryant Showman, która ukazała się w Polsce dzięki wydawnictwu SQN. Więcej o książce w innym wpisie.

Kobe Bryant – Showman. Czyli współpracujemy z SQN!

Warunki konkursu

Co musisz zrobić? Nic bardzo wymagającego – w komentarzu pod tym wpisem odpowiedz na dwa proste, prościutkie zadania. Trzy osoby, które udzielą najciekawszych odpowiedzi (bo złych nie ma), wybiorę i otrzymają one książki całkowicie za darmo.

1. Najciekawsza historia związana z Kobe Bryantem, która Cię poruszyła i dlaczego.

2. Najlepsze Twoim zdaniem buty Kobe Bryanta i dlaczego.

Czas trwania: niedziela, 23.04

Related Articles

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

11 komentarzyDodaj komentarz

  • 1. Zdarzenie, które bardzo zapadło mi w pamięci to zerwanie ścięgna Achillesa w 2013 roku w meczu przeciwko GSW. Do dziś mam przed oczami filmik z szatni, gdzie dziennikarze przeprowadzaja wywiad z Kobem, który z wielkim bólem serca oraz łzami w oczach nie może się pogodzić z faktem, że pokonało go jego własne ciało. Przez wiele lat był w stanie rozgrywać sezony grając z kontuzjami.
    2. Najlepsze buty Kobe Bryanta to Adidas KB8, który chciał mieć każdy nastolatek w Polsce. Był na nie większy hype niż na Jordany, gdy zaczynałem swoją przygodę z basketem. Niestety ówcześnie moje marzenie o ich posiadaniu nie spełniły się, a obecne modele nie nadają się do gry.

  • 1 Nie tyle co historia z życia tylko zdjęcie, które całkowicie zmieniło moje podejście do treningu nóg a przedewszystkim wyskoku.
    Na zdjęciu Kobe siedzący u fizjoterapeuty z łydką cienką jak słomka a wszyscy pamiętamy jak potrafił latać, co przekonało mnie że trening łydki nie jest dobrą opcją do trenowania wysoku.
    2. Bezapelacyjnie zwycięzcą są Kobe 8. Genialna trakcja, super amortyzacja o co w niskich butach ciężko dość dobre trzymanie kostki i nawet ładny wygląd.

  • 1. Pomimo wielu ciekawych historii i momentów z jego kariery najbardziej poruszył mnie jego ostatni występ w meczu NBA. Pokazał w nim, że wbrew metryce i opadających już sił można zrobić coś tak spektakularnego i rzucić 60 pkt. Występ ten idealnie podsumował jego wielką karierę i wydaje mi się, że tylko on w taki sposób mógł ją zakończyć. Na koniec kariery raz jeszcze mógł być w centrum uwagi, na równi a może nawet przed historycznym wyczynem warriors. Dla mnie zdecydowanie przed, ponieważ kiedy odchodzi taka legenda to wszystko inne schodzi na dalszy plan.
    2. Z butów wybiorę Nike Air Zoom Huarache 2k4. Było to pierwsze buciwo od Nike dla Kobasa, po co raz dziwniejszych projektach Adidasa. But o prostym designie ale moim zdaniem w prostocie siła, szczególnie po tych Adidas two :d Dodatkowo te kicksy miały świetną reklamę, polecam zerknąć. Nike Air Zoom Huarache 2k4 zapoczątkowało piękną historię Bryanta w stajni Nike i stąd sentyment do tego buciwa.

  • 1 Najbardziej poruszającym dniem ( moim zdaniem historycznym ) był mamba day, poczułem wtedy, że skoczyła się pewna epoka ;łezka się zakręcała. Oglądałem cały meczy z Utah Jazzy, gdzie kobe grał tam ostatnie skrzypce ,z bólem serca mogłem się z tym pogodzić.

    2 Moim zdaniem najlepszym butem kobiego są kobe 8 . Mój pierwszy but koszykarki low wiec mam do nich duży sentmet , jednakże w porównaniu z nowszymi modelami uważam ze są najlepsze. Żałuje ze nie można ich już kupić , bo z chęcią kupił bym kolejne .

  • 1.Ciężko mi wybrać najciekawszą historię, bo było ich naprawdę dużo. Zastanawiam się między początkiem, a zakończeniem kariery.
    Tej pierwszej opcji niestety nie widziałem, bo byłem małym dropsem, który średnio myślał o sporcie, a i tak nie miałbym dostępu do czegoś takiego. A druga opcja? Zakończenie kariery przez KB? Oczywiście, że oglądałem.
    Nawet do kibelka leciałem z telefonem, żeby nie przegapić najciekawszych akcji.
    Była też taka opcja, że końcówkę musiałem oglądać na przystanku, bo czekałem na autobus do szkoły. Mecz skończył się jakoś po 7. Wracając do tego, czemu jest to najciekawsza historia.
    Daje to ogromne wsparcie psychiczne po każdym moim meczu. Wzbudza we mnie ogromne emocje i za każdym razem, kiedy oglądam recap, dostaję dreszczy. Mixtape tego spotkania towarzyszy mi przed moimi meczami i ma duży wpływ na moją grę. Jest to taka lekcja, że mimo kontuzji i wieku można zdziałać bardzo dużo. Pokazał, że ciężką pracą i silną wolą można spełniać swoje największe marzenia.
    Moim zdaniem Kobe chciał udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych, że nie powinno się trzymać głupich wymówek, tylko brać się do pracy mimo wszystkich przeciwności losu.
    2. Jak dla mnie są to Kobe Mentality. Zarabiałem na nie 2,5 tygodnia zbierając u kumpla ogórki. Towarzyszą mi na hali, orliku i na półce w domu, której pilnują podczas przerwy od grania. Porządny bucik👌

  • 1. Było to w Las Vegas. Zgrupowanie Kadry USA przed olimpiadą w Londynie. Jest to relacja jednego z trenerów będących na tym zgrupowaniu. Pierwsze spotkanie z Bryantem, pogadali, wynienili się numerami, trener powiedział do Kobe że jak potrzebuje jakiegoś dodatkowego treningu niech śmiało dzwoni. Jakie było zdziwienie trenera kiedy odbiera telefon o 3.30 w nocy. Kto mógł dzwonić? Kobe. Spytał się czy nie pomógłby mu w treningu. Trener dotrzymał słowa i po szybkim zebraniu się był już o 4.15 na sali. Tam zobaczył już Kobiego. Całego mokrego ‚jakby wyszedł z basenu’ jak to sam opisuje. Potrenowali na boisku do ok. 5 a potem 1.15 h na siłowni. Trener wrócił do hotelu a Kobe pozostał porzucać jeszcze. Kiedy wstał zaspany zjadł szybko śniadanie w hotelu i udał się na sale wszyscy ze sobą rozmawiali. Lebron żartował z Melo a coach Krzyżewski coś tłumaczył Durantowi. A na drugim końcu sali samotnie rzucał Kobe. Trener spytał się kiedy wrócił do hotelu. Ten zdziwiony odpowiada mu że jeszcze nie wrócił, zamierza trafić 800 rzutów i zaraz kończy.
    Ta historia mną wstrząsnęła i zbierałem szczękę z podłogi. Czytałem wiele opowiadań, relacji i historii o ciężkiej pracy wielu znanych osobowości. Ale historie o etyce pracy Kobiego są unikatowe i jedyne w swoim rodzaju. Dotykają dogłębnie i zastanawiasz się w głębi siebie czy aby na pewno sam ciężko pracujesz? Może to co ty uważasz za ciężką prace byłoby śmieszne dla Bryanta? Więc kiedy masz już dość i chcesz dac spokój na treningu lub w innej trudniej sytuacji w życiu, pomyśl: A co zrobiłby Kobe? To moja ulubiona, najbardziej inspirująca i poruszająca mną od środka historia z Kobe w roli głównej.

    2. Najlepszy but Kobe? Proste. Kobe 9 Elite. Brak słabych punktów. Lekkie jak piórko, trakcja nie z tej ziemi, piankowa amortyzacja miękka jak poduszka, porządne trzymanie kostki. But idealny. Jedyny w swoim rodzaju. Dla mnie lepszego nie będzie jeszcze dłuuuugo. Kto raz zagrał w Kobe 9 Elite a potem przerzuci się na inne długo będzie czuł że to nie to samo. But marzenie dla mnie.

  • Dla mnie najciekawszym momentem było zakończenie kariery. Nigdy nie byłem fanem Kobego. Zawsze ślepo patrzyłem na gwiazdy z lat 90- Jordan, Pippen, Rodman, Iverson.. Kobe był daleko za nimi. Jednak odkąd zakończył karierę to zacząłem sie interesować jego osoba i im dalej i wiecej czytałem, tym wieksze we mnie zainteresowanie wzbudzał. Teraz moge powiedzieć, ze straciłem pare lat 🙁
    Co do butów to zdecydowanie KB8 II
    Jak wspomniałem wyżej, lata temu nie byłem fanem KB ale te buty na boisku i osiedlu robiły robotę. Istne szaleństwo. Jak miałeś Jordany, Reeboki Iversona albo adidasy Kobiego to byłeś szczęściarzem 🙂

  • 1. Na pewno historia z meczu z Mavs, gdzie po 3 kwartach zdobył 62pkt, czyli więcej punktów niż cały zespół z Dallas. To co najbardziej zaciekawiło mnie w tej historii to fakt, że Kobe na własne życzenie nie wyszedł na parkiet w 4 kwarcie. Widząc tablicę wyników i wysokie prowadzenie Lakers stwierdził, że zespół już go w tym meczu nie potrzebuje. Każdy „normalny” człowiek mając taki dzień wyszedł by na 4 kwartę dorzucił kolejne 20 pkt i przekroczył granicę 80 pkt, ale Kobe stwierdził, że zrobi to innym razem, kiedy zespół będzie tego naprawdę potrzebować, co stało się miesiąc później w meczu z Raptors. Ta historia pokazuje wielkość Kobe’ego i to jak różnił się od reszty zawodników. Swoją decyzją o nie wyjściu na 4 kwartę dał nam kolejny znakomity występ i powód do rozważań ile ostatecznie zdobyłby punktów wychodząc na 4 kwartę.
    2. Są to zdecydowanie Kobe III, do których zawsze miałem duży sentyment. Były to buty z rodzaju tych, które widzisz u innego zawodnika na parkiecie i od razu chcesz je mieć.

  • 1.Moim zdaniem sam Kobe Bryant jako postać związana i oddana swojej pasji jest niesamowicie poruszającym przykładem i motywacją dla każdego sportowca.
    Nie byłem wielkim fanem Kobyego, jednak zawsze darzyłem go wielkim szacunkiem , nie można było przejść obok tej postaci obojętnie ,jednak od samego początku w NBA do końca kariery potrafił mnie zadziwiać. Kobe pokazał mi ,że harując można osiągnąć wszystko, stać się najlepszym, niepowtarzalnym i jedynym w swoim rodzaju, najbardziej zafascynowało jego oddanie na treningach, dawanie z siebie 200% praktycznie zawsze.
    Historia z 2006 roku, nie pamiętam z kim wtedy grali Lakersi ale Kobe był w dobrym ogniu, dobrze kroił przeciwników aż w końcu został zdjęty przez trenera. Bryant powiedział mu wtedy ,że chce dzisiaj rzucić 70 punktów i jest w stanie to zrobić na co trener odpowiedział mu coś w stylu ,że kiedy indziej sobie jeszcze rzucisz te 70 punktów ale tym czasem lepiej ,żeby odpoczywaj. No i faktycznie nawrzucał już w następnym spotkaniu z Toronto 22 stycznia 2006 ale nie jakieś 70 tylko historyczne 81. Najbardziej jednak zadziwił podczas ostatniego meczu w karierze z Utah. Przed końcem kariery zawsze mówiono, zarzucano Kobe ,że musi podawać piłkę a nie robić wszystko samemu bo nic z gry LA nie wyjdzie, w ostatnim meczu w karierze misja była przeciwna, wszystkie piłki lecą do pana z numerem 24 i on robi swoje. No i faktycznie pozamiatał konkretnie tymi 60 punktami ale mi zapadło najbardziej w pamięci ostatnie 10 sekund – Po nieudanym wjeździe Haywarda, zbiórka i piłka pod koszem leci do Bryanta (myślałem ,że albo wjedzie pod kosz albo jakąś trójeczkę sieknie na dowidzenia ) a tu podanie do Clarksona zakończone dunkiem spod kosza, strasznie mnie to poruszyło, coś jak oddanie jego całego życia w ręce nowych młodych zawodników czy coś w tym stylu ,przynajmniej tak to sobie interpretuje . Ostatni mecz w karierze, teraz nic tylko leżeć brzuchem do góry i wreszcie odpocząć. Nic z tych rzeczy, dzień po meczu z Utah Kobe jak gdyby nigdy nic przychodzi na trening . Legenda!
    2. Nike KB 8. Pamiętam jak w gimbazjum zapomniałem butów na sks z kosza więc pożyczyłem od kumpla z równoległej klasy właśnie KD 8 „purple platinum” – bardzo wygodne, lekkie, świetna amortyzacja aż nie chciało się kończyć grać a tym bardziej oddawać . Stwierdziłem ,że muszę mieć swój egzemplarz, moją ulubioną kolorystyką i ulubionym butem do grania stały się KB 8 Easter. Poza sprawami wyżej wymienionymi przyciągnął mnie świetny wygląd butów i kolorystyka obok której nie dało się przejść obojętnie.

  • Moje pierwsze wspomnienie zwiazane z K. Bryantem to dzien, w ktorym dowiedzialem sie, ze zagram w szkolnej reprezentacji pilki koszykowej. Mecz rozpoczal sie Aleyupem w moim wykonaniu i wygralismy ten mecz. Nike KB8.

  • 1. Choć Kobe nie jest tak kontrowersyjną postacią jak Dennis Rodman, Shaw Kamp czy jego wielki „przyjaciel” Shaq, to w jego życiorysie można znaleźć wiele ciekawych faktów. Można wspomnieć tu choćby że jego ojciec, Joe Bryant także występował na parkietach NBA. Czy wspomnieć o genezie imienia Black Mamby, Kobe – imię to zostało nadane, według legendy, na cześć japońskiej wołowiny o tej właśnie nazwie, którą wspomniany Joe Bryant upodobał sobie w jednej z restauracji na przedmieściach Filadelfii. Niemal wszyscy znają także fakt życia w Europie, znajomości kilku języków i bycia fanem piłki nożnej jak i klubu AC Milan. Z jego życia zapamiętałem jednak jeden fakt który w pełni oddaje jego zaangażowanie i oddanie koszykówce. Miało to miejsce w jego dwbiutanckim sezonie w NBA. 5 mecz półfinału PlayOff’s przeciwko Utah Jazz. Kobe „popisał” się wówczas kilkoma tzw niedolotami.w ważnych momentach. Mecz zakończył się porażka Lakers a sam Kobe po tym meczu miał po powrocie do LA o 3:00 wziąść piłkę i udać się prosto na halę liceum które mieściło się opodal jego domu i rzucać cały dzień, jak podkreślał… cały. Tak hartował się jeden z najlepszych graczy w historii NBA, gracz o którym MJ w chwili gdy Kobe kończył karierę powiedział – „Miałeś niesamowitą karierę, wciąż uwielbiam patrzeć jak grasz. Byłem jak starszy, a ty młodszy brat, wciąż rozmawialiśmy i dziś chę ci powiedzieć, że gratuluję ci tego, co zrobiłeś dla tej gry. Jeśli czegoś ode mnie potrzebujesz, znasz mój numer telefonu, zostajemy w kontakcie. Jestem ciekawy, co będziesz robił dalej”. Takie słowa z ust MJa to najlepsza recenzja kariery i świadecto jakim graczem był BlackMamba.
    2. KobeVIII – Uwielbiam niskie buty, te są zaś urzeczywistnieniem tego co w obówiu najważniejsze Super amortyzacja, stabilności a w szczególności orginalny design. KOBE VIII na nogach to mega radości i ogromne wrażenie 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *